Bardziej
na świecie, na razie mniej w Polsce panuje niespotykana nigdy przedtem w
historii moda na ekologię w ogólności i ekologiczność wszystkiego po kolei.
Ekologia to nie tylko szeroko pojęta ochrona środowiska naturalnego, ratowanie
ginących gatunków, alterglobalistyczne zadymy i zorganizowane protesty
przeciwko przemysłowym trucicielom i urbanistycznym zamachom na ostatnie
przyczółki dziewiczej przyrody. Ekologiczność zaczyna się już we własnym domu i
zagrodzie. Ekologiczne mogą być: żywność, przedmioty codziennego użytku, sposób
prowadzenia gospodarstwa domowego, wreszcie tryb życia, w tym życia
seksualnego. I o ekologiczności tego ostatniego podywagujemy z gejowskiego
punktu widzenia
Być gejem jest zawsze trudniej niż heterykiem.
Przy czym mało istotne jest, czy występuje się z pozycji zastraszonego faceta
za wszelką cenę starającego się ukryć swój stosunek do innych facetów, czy też
charyzmatycznej persony publicznej wpisującej homoseksualizm w swój image.
Heteryk nic nie musi robić z powodu swojej orientacji seksualnej, natomiast gej
albo ją ukrywa, albo walczy o prawo do godnego jej posiadania. Zawsze więc jest
to jakieś obciążenie psychiczne
Z trudem powstrzymuję śmiech. Ty blisko,
zawieszona nad moją twarzą, konspiracyjnym szeptem po raz kolejny zadajesz to
samo pytanie: No, powiedz, jak to robią „lizbijki"? Patrzę w twoje rozbawione
oczy i w odpowiedzi lekko kręcę głową. Nachylasz się nade mną tak nisko, że
mówiąc dotykasz moich ust: Ale proszę cię, powiedz mi... no, powiedz, jak to
robią „lizbijki"? Niemal parskam śmiechem
O słynnej amerykańskiej pruderii okołoseksualnej czytaliśmy setki razy, a pisaliśmy m. in. piętnując idiotyczny zwyczaj kąpania się przez mężczyzn w spodniach za kolana, który przywędrował kilka lat temu do Polski i twardo się trzyma na plażach i basenach, odbierając pobytowi tam wszelki wizualny sens. Południowe, konserwatywne stany USA - odpowiedniki polskich południowych, konserwatywnych województw - szykują się właśnie do wydania zakazu noszenia spodni z obniżonym stanem (low rise), pozwalających pokazać gumkę, a nawet większą część gaci (sagging)
Obserwując intensywnie poczynania znajomych i
nieznajomch gejów doszedłem do wniosków, które pewnie są oczywiste, ale aby
było ciekawiej (i śmieszniej), postanowiłem zebrać je w jedną intensywną
lekturkę
Mięśnie naprężały się jak podczas ćwiczeń na siłowni. Z tą jednak różnicą, że nie była to rekreacja, ale pierdolona działka; nie siłownia z ekstraatmosferą.
Przeeemek! - rozdarła się z okna Meg. - Miałeś jeszcze skopać z tyłu - przypomniała o obowiązku i zamknęła okienko.
Ciebie chętnie bym skopał - wyobraził sobie w myśli. Jebnął kilofem o glebę i wyciągnął żółtego Siemensa M35
Pięćset tysięcy osób odwiedziło w tym roku zakończony 1 sierpnia XVI Przystanek Woodstock w Kostrzyniu. Piwo, wódka, winiaki i impreza niemal 24h na dobę. A przede wszystkim tysiące chłopaków ganiających bez koszulek i dziesiątki szalejących w slipach i bokserkach pod grzybkiem. W tych krótkich momentach, kiedy nie piłem ze znajomymi i szlajałem się po polu, wyobrażałem sobie ich nagie ciała, sztywne pałki i jędrne pupcie
Pewnego dnia, pieszcząc piersi swojej ówczesnej dziewczyny, tuż przed
momentem kiedy wypadałoby poklikać w jej concha
(hiszp.), wyczerpałem limit swoich dobrych chęci. Wiedziałem, że więcej udawać
nie potrafię. Zerwałem znajomość i wreszcie przyznałem się sam sobie do faktu,
że jestem gejem...
Wenecja
ma dla gejów i lesbijek transgenderyczny czar, przede wszystkim za sprawą
swojego niepowtarzalnego karnawału (uczczonego przez śp. J. D. Cadinota
absolutnie klasycznym dziś pornolem Le voyage à
Venise,
1986), podczas którego dzięki wymyślnemu przebraniu płeć przestaje być
rozpoznawalna i traci jakiekolwiek znaczenie: kulturowe, epistemologiczne,
stricte seksualne. Dwa - Wenecja to gondolierzy, od stuleci niezmiennie
ikoniczny obiekt gejowskiego pożądania, na równi z dużo świeższej daty
tirowcami. Trzy - Wenecja to nieprzespane noce spędzone na podrywach w wąskich
zaułkach, na łodziach, to śródziemnomorski temperament, literacko
sklasycyzowana sceneria miłosnych wyznań, zwłaszcza Ponte di Rialto - most
sercowych samobójców i krzywoprzysięzców. Cztery - Wenecja to jedna z
pierwszych republik nowożytnych, wielonarodowościowa i wielokulturowa, łaskawa
dla inności, chroniąca i przyciągająca „naszych". Pięć - Wenecja to miasto św.
Marka, pierwszego i najwiarygodniejszego ewangelisty (Pax tibi, Marce,
evangelista meus - głosi napis u wejścia na Most Rialto), ponoć
przyłapanego na ucieczce w negliżu z Jezusowego łoża. Z tego wszystkiego swoją
nieśmiertelność czerpie „Śmierć w Wenecji" - mała acz wielka nowela, napisana i
sfilmowana przez gejów, od wieków i po wieki wieczne zafascynowanych tym samym:
MŁODYM CHŁOPCEM