Dzisiaj jest piątek, 10 września 2010 roku. Imieniny obchodzą: Łukasz, Mikołaj, Mścibor. Do końca roku pozostało: 113 dni.
Grzegorz JARZYNA, ur. 1968, reżyser teatralny
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
Napisał redakcja   
Monday, 08 December 2008
Image„Gejowski" Jarzyna narodził się wraz z inscenizacją sztuki Brada Frasera „Niezidentyfikowane szczątki ludzkie, czyli prawdziwa natura miłości" w warszawskim Dramatycznym w 1998. Nasz ówczesny recenzent Karol Martel pisał wtedy: Sukces przedstawienia należy... przede wszystkim do reżysera Grzegorza Jarzyny, o którym będziemy jeszcze na pewno wiele słyszeć. Wróżę Grzegorzowi Jarzynie największą nagrodę teatralną

 

 

 

Nie pomylił się. Kariera Jarzyny potoczyła się w tempie zawrotnym. Przeniósł się do Teatru Rozmaitości, tam swoimi kolejnymi, coraz owacyjniej witanymi przedstawieniami zbulwersował m. in. stołeczną strażniczkę moralności, wówczas radną, obecnie posłankę Julię Piterę, co było początkiem trwających wiele lat bojów z ratuszem o „kontrowersyjne" propozycje repertuarowe; zyskał Rozmaitościom opinię „teatru pedalskiego", wygłaszaną przez zazdrosnych dyrektorów i reżyserów słabiej odwiedzanych scen warszawskich, aż tego teatru został dyrektorem artystycznym (1998; bagatela, zaraz po studiach), a w końcu także naczelnym (2006).

 

Wraz z Warlikowskim i Poniedziałkiem zamienił Rozmaitości (później: TR Warszawa) w zjawisko w polskim teatrze dotychczas niespotykane. Próba opisu zrealizowanych tam przedsięwzięć przekracza możliwości nie-fachowca, dlatego wyręczymy się złośliwym postem z forum na suchar.net: Rozmaitości? To już jak Teatr Wampirów z „Wywiadu z wampirem"! Cioty zrobiły se własny teatr, gdzie się wzajemnie obsadzają i badają, jak daleko można się posunąć z seksualnością, nagością i wszelką dziwnością, a naiwne heteromasy na to chodzą i mdleją w przekonaniu, że doświadczyły WIELKIEJ SZTUKI. Sam Jarzyna powiedział „Wyborczej" (12.08.2005): Mnie się udało, na trzecim roku studiów zacząłem pracę w Rozmaitościach. Gdybym zaczął w innym teatrze, moja historia inaczej by się potoczyła. Nie miałbym takiej odwagi i bezkompromisowości w realizowaniu swoich marzeń. Chodzi o tę samą „niezgodę na kompromisy", którą u Szekspira tak ceni Warlikowski.

 

Urodzony w Chorzowie w rodzinie niemiecko-polskiej (nie zrobiłby kariery politycznej, gdyż jego dziadek był oficerem Wehrmachtu, a brat dziadka pilotem Luftwaffe, który bombardował Warszawę), zaczynał od filozofii na UJ i Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie (sic!), w 1993 wystartował na Wydział Reżyserii Dramatu krakowskiej PWST, gdzie oczywiście trafił pod skrzydła Krystiana Lupy, co musiało doprowadzić do spotkania z Krzysztofem Warlikowskim i wejścia do tej najwyraziściej obecnie widocznej gejowskiej koterii w kulturze polskiej.

 

Zadebiutował „Bzikiem tropikalnym" Witkacego właśnie w Rozmaitościach (1997). W tym samym roku z niewątpliwej poręki Lupy wystawił w jego włościach, czyli w krakowskim Starym, „Iwonę księżniczkę Burgunda" Gombrowicza. Potem były przełomowe „Szczątki", „Doktor Faustus" na podstawie T. Manna w Polskim we Wrocławiu (1999) i głośny „Książę Myszkin" na podstawie „Idioty" F. Dostojewskiego w Rozmaitościach (2000; Jarzyna: W Myszkinie nie ma cienia fizycznego pociągu do kobiet. Tak naprawdę nie jest ważna Agłaja i Nastazja Filipowna, ale idea  piękna, jakie one reprezentują. - „Rzeczpospolita", 23.05.2000). Potem obaj z Warlikowskim odkryli Sarah Kane, Warlikowski wystawił wstrząsających „Oczyszczonych" z Celińską w swojej roli życia, a Jarzyna „4.48 Psychosis" w koprodukcji Rozmaitości z poznańskim Polskim.

 

Wkrótce granice teatru jako budynku stały się dla Jarzyny za ciasne. Postanowił szukać inspiracji w terenie miejskim, wystawiać w wielkich halach opuszczonych fabryk, skłaniać zwykłych ludzi, by pisali mu teksty sztuk. Narodziły się projekty: „Car Project" (konkurs na scenariusz sztuki rozgrywającej się w trzech samochodach); „Polska i rzeczy  pospolite" (pozyskiwanie tekstów na tematy związane z aktualną polską rzeczywistością, m. in. od Michała Witkowskiego); „Teren Warszawa", w którego ramach grano sztuki młodych autorów na Dworcu Centralnym („Zaryzykuj wszystko", 2003), w biurowcu Liberty Corner, w nieczynnej drukarni i, last but not least, w legendarnym klubie Le Madame, gdzie wystawienia „Snów" Wyrypajewa w 2004 zabroniły władze miasta. Jarzyna: Klub nocny drażnił radnych, bo powiało od niego wolnością. Miasto obiecało nam pieniądze na projekt „Teren Warszawa", ale nie wywiązało się z tego. Tylko dzięki życzliwości takich ludzi, jak Krystian  Legierski z Le Madame, który wpuścił nas do swojego klubu za darmo, ten projekt miał w  ogóle szansę zaistnieć. Z wdzięczności Jarzyna zaangażował się w obronę klubu, który nazwał „miejscem magicznym i wyjątkowym" (za: gaylife.pl), i podpisał się pod listem do „Władz Warszawy" z apelem o ocalenie Le Madame.

 

Od samego początku działalności rozpieszczany nagrodami polskimi i zagranicznymi (m. in. Paszport „Polityki" 1998, nagroda im. Kondzia Swinarskiego 1999, Nagroda Ministra Spraw Zagranicznych za wybitne zasługi dla promocji Polski na świecie, 2002). Po festiwalu w Awinionie w 2002 teatralny dodatek „L'Express" nazwał go „ikoną nowoczesnej Warszawy". Po ośmiu latach od debiutu Jarzyna sam stał się tematem (film dok. „Zajarzyć Jarzynę" Jerzaka i Moraczyńskiego, 2005). Jest Instytucją, której dwa wypowiedziane publicznie słowa: „Jestem gejem" zdziałałyby więcej niż parady jakiej bądź równości.

 

 
< Poprzedni   Następny >
© Copyright 2005-2010 A.W.R. Softpress, Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów oraz zdjęć zawartych na stronach polgej.pl bez zgody redakcji zabronione!

ADAM On i On Toro FanTom Sauna Warszawa GayLife Super Adam Stallion.pl