Napisał "POLSKA", 8.03.2010/PAP, 10.03.2010 Tuesday, 09 March 2010
Jej rzecznik, Jan Waaijer, powiedział, że jest wstrząśnięty "powodzią roszczeń", które wpłynęły od końca lutego. Wtedy gazety ujawniły pierwsze przypadki przemocy seksualnej, do których doszło w katolickiej szkole w 's-Heerenberg w latach 60. i 70. ubiegłego wieku. Czynów tych dopuszczali się bracia salezjanie na mieszkających w internacie chłopcach.
"POLSKA", 8.03.2010
Trzysta pięćdziesiąt skarg od osób, które twierdzą, że padły w Holandii ofiarami molestowania seksualnego ze strony kleru w latach 50., 60., i 70. odebrano od początku marca - poinformował holenderski Kościół katolicki.
- Według najnowszych danych jest to 350 skarg - powiedział agencji AFP rzecznik holenderskiego Kościoła katolickiego Pieter Kohnen. Większość z nich "pochodzi z internatów w całym kraju".
Skargi trafiły do utworzonej w 1995 roku komisji konsultacyjnej episkopatu "Pomoc i Prawo", której zadaniem jest pomaganie ofiarom molestowania seksualnego ze strony kleru - dodał Kohnen.
Konferencja holenderskiego episkopatu oraz konferencja holenderskich instytucji religijnych, skupiająca 190 instytucji, zapowiedziała we wtorek otwarcie wkrótce "niezależnego" śledztwa w sprawie domniemanego molestowania seksualnego przez kler.
Śledztwo, którego przygotowanie powierzono byłemu ministrowi oświaty Wimowi Deetmanowi, ma się rozpocząć w ciągu 4-6 tygodni.
Pierwsze informacje o przypadkach molestowania seksualnego, którego w latach 60. dopuszczali się salezjanie w internacie w regionie Arnhem, na wschodzie kraju, ujawniono pod koniec lutego.
Żadna ze wspomnianych skarg nie może doprowadzić do otwarcia śledztwa karnego, gdyż przestępstwa te uległy już przedawnieniu.
- W przypadku molestowania seksualnego, za które grozi do ponad 10 lat więzienia, przestępstwa przedawniają się po 20 latach - powiedział rzecznik holenderskiej Prokuratury Generalnej Evert Boerstra.
PAP, 10.03.2010 |
| < Poprzedni | Następny > |
|---|





