Dzisiaj jest piątek, 10 września 2010 roku. Imieniny obchodzą: Łukasz, Mikołaj, Mścibor. Do końca roku pozostało: 113 dni.
Debata w Toruniu
 
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
Napisał SPR/"Gazeta Wyborcza Bydgoszcz", 8.03.2010  
Wednesday, 03 March 2010
Związki partnerskie? Małżeństwa? Jakich rozwiązań oczekuje społeczność lesbijek, gejów, osób biseksualnych, transgenderowych i queer Torunia i okolic?

 

 

 

Już 6 marca 2010 w toruńskim pubie "Pod Aniołem" o godzinie 14.00 odbędzie się debata na temat związków partnerskich. Toruń jest kolejnym miastem na trasie grupy która zainicjowała krajowe konsultacje na ten temat. W jej skład wchodzą osoby znane z aktywności w walce o prawa osób nieheteroseksualnych: Yga Kostrzewa, Krystian Legierski, Mariusz Kurc oraz Tomasz Szypuła.

 

Spotkanie z nimi organizuje toruńskie Stowarzyszenie "Pracownia Różnorodności".

 

Brak równych praw dla par osób tej samej płci przez wiele osób uznawany jest za "małżeński apartheid". Małżeństwa zostały otwarte dla par osób tej samej płci w siedmiu krajach, a związki partnerskie funkcjonują w kolejnych dziewiętnastu, m.in. w Czechach i na Węgrzech. Heteroseksualna rodzina jakoś się od tego nie zawaliła - mówi Przemek Szczepłocki ze Stowarzyszenia "Pracownia Różnorodności" (SPR)

 

Obecnie pary osób tej samej płci mogą zawierać związki partnerskie  w Austrii, Andorze, Kolumbii, Czechach, Danii, Ekwadorze, Finlandii, Francji, Niemczech, Grenlandii, Islandii, Luksemburgu, w Nowej Kaledonii, Nowej Zelandii, Słowenii, Szwajcarii, w Wielkiej Brytanii, w Urugwaju, na wyspach Walls i Futuna oraz na Węgrzech. Małżeństwa natomiast można zawierać w Kanadzie, Belgii, Holandii, Norwegii, Hiszpanii, Szwecji i RPA oraz na niektórych obszarach USA i Meksyku.

 

Pierwsze związki partnerskie zostały wprowadzone w Danii w 1989 roku, roku który przyniósł wolność większości w Polsce. Chciałabym zobaczyć też taką wolność dla mniejszości w Polsce - dodaje Ola Skonieczka z SPR.

 

*  *  *

 

W sobotę na temat sytuacji mniejszości seksualnych ich przedstawiciele dyskutowali w Toruniu. Grupa Inicjatywna na rzecz związków partnerskich w całym kraju prowadzi konsultacje, których efektem ma być stworzenie projektu ustawy spełniającej oczekiwania środowiska osób homoseksualnych.

- Polska jest już jednym z ostatnich krajów Unii Europejskiej, który nie ma tego problemu w żaden sposób uregulowanego - tłumaczy Mariusz Kurc z Kampanii przeciw Homofobii. - A nawet tam, gdzie nie ma jeszcze stosownych rozwiązań, toczy się gorąca dyskusja na ten temat, której efektem wcześniej czy później będzie wprowadzenie odpowiedniego prawa. Jak tak dalej pójdzie, jeśli będziemy milczeć, to zostaniemy ostatni w Unii - przekonuje.

W krajach, w których relacje pomiędzy partnerami tej samej płci są już uregulowane, stosuje się jedno z czterech rozwiązań: klasyczne małżeństwo, związek partnerski, PACS (Obywatelska Umowa Solidarności) lub konkubinaty. - Na małżeństwa raczej nie mamy co liczyć, bo do tego trzeba zmienić konstytucję, na co w obecnej sytuacji nie ma szans - wyjaśnia Tomasz Szypuła z Kampanii przeciw Homofobii.

Zdaniem uczestników toruńskiego spotkania, najkorzystniejsze byłyby związki partnerskie lub PACS-y. Korzyści tego pierwszego rozwiązania, wymieniane przez gejów i lesbijki, polegają m.in. na łatwości ich rozwiązania (w przeciwieństwie do małżeństwa), dają partnerom podobne do małżeństwa prawa i obowiązki, regulują stosunki pomiędzy nimi, np. majątkowe, spadkowe itp. Z kolei PACS to francuski patent, który pozwala na określenie relacji między partnerami przez samych zainteresowanych.

- W mojej opinii to najlepsze rozwiązanie, bo daje jednostce poczucie wolności. Nikt nie wymyśla za mnie, co muszę robić. Po rejestracji w sądzie otrzymywalibyśmy możliwość wspólnych rozliczeń, prawo dziedziczenia czy inne prawa od państwa, ale tylko w zakresie, który nas interesuje - wylicza korzyści Krystian Legierski z partii Zieloni 2004. - Co ciekawe, we Francji wśród zarejestrowanych PACS-ów jest tylko 5-8 proc. par homoseksualnych. Reszta to heteroseksualiści.

Dyskutanci natomiast odrzucili propozycję konkubinatów, które nie tworzą kompleksowej ustawy o związkach, a jedynie dostosowują poszczególne przepisy z różnych dziedzin do potrzeb par jednopłciowych.

Wszyscy uczestnicy toruńskiego spotkania podkreślali, że jakieś rozwiązania prawne są konieczne. W wypowiedziach czuć było jednak obawy, czy próby usankcjonowania tych związków nie będą odebrane przez większość społeczeństwa jako atak na tradycyjny model rodziny.

- W naszym kraju rodzina to rzecz święta i na pewno usłyszymy, że chcemy podważyć podstawową komórkę społeczną - mówił jeden z dyskutantów.

- Musimy walczyć o prawa dla homoseksualistów. Przecież związki partnerskie w żaden sposób nie zagrażają tradycyjnemu w naszym kraju modelowi rodziny. Trudno mi się doszukać, w jaki sposób miałyby być groźne - odpowiadał inny.

Jak przekonują, uregulowanie tych związków pozwoli na łatwiejsze funkcjonowanie partnerów w codziennym życiu. Dzisiaj żyjący w związkach geje i lesbijki nie mają m.in. prawa do dziedziczenia, do pochówku partnera, do przejęcia emerytury po zmarłym partnerze, wspólnoty majątkowej, wspólnego rozliczenia podatków czy prawa do decydowania o dalszym leczeniu partnera w przypadku, gdy pacjent jest nieprzytomny.

Konsultacje w Toruniu były już dziesiątymi w kraju. Po odwiedzeniu wszystkich miast wojewódzkich Grupa Inicjatywna chce stworzyć projekt ustawy i szukać poparcia politycznego tego pomysłu. Na razie pomoc zadeklarował Klub Lewicy.

Krzysztof Aładowicz

"Gazeta Wyborcza Bydgoszcz", 8.03.2010  

 

< Poprzedni Następny >
© Copyright 2005-2010 A.W.R. Softpress, Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów oraz zdjęć zawartych na stronach polgej.pl bez zgody redakcji zabronione!

ADAM On i On Toro FanTom Sauna Warszawa GayLife Super Adam Stallion.pl