Dzisiaj jest piątek, 10 września 2010 roku. Imieniny obchodzą: Łukasz, Mikołaj, Mścibor. Do końca roku pozostało: 113 dni.

Szukaj

POWIEDZIELI...

Image 

Stoję w opozycji do wielu wartości uznawanych przez chrześcijaństwo. Widzę też, że wiele poglądów głoszonych przez chrześcijan stoi w sprzeczności z tym, co dzieje sięw chrześcijańskim świecie. Uważam na przykład, że nie powinniśmy mieć wyrzutów sumienia z powodu rzeczy, które robimy i chcemy robić. Jeżeli czegoś pragniemy, powinniśmy umieć to zaakceptować, a nie prosić o rozgrzeszenie, a potem robić to ponownie. Poza tym nie wierzę w zorganizowaną religię. Kościół jest przeżarty korupcją, jest dla ciebie dobry tylko tak długo, jak długo go utrzymujesz. - Johan Edlund, wokalista i gitarzysta szwedzkiego metalowego zespołu Tiamat

 

REKLAMA

Boska (b)Uta
 
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
Napisał Marcin Krzeszowiec  
Monday, 01 March 2010
Image
Biblia, choć stara, wciąż jarym jest narzędziem do walki z gejami, nawet w rękach (a raczej ustach) ledwie odrosłych od ziemi blondynek w typie tegorocznej kandydatki na Miss Kalifornii, prezentującej tradycyjne, literalne, powierzchowne, błędne i gniewne rozumienie niektórych przepisów z tej Księgi. Jednocześnie Eva Brunne, biskup-lesbijka szwedzkiego Kościoła ewangelicko-augsburskiego, radzi trzymać się od Biblii na historyczny dystans. My radzimy nie rozstawać się z mniej od Biblii starymi, ale tym bardziej jarymi publikacjami wydawnictwa Uraeus: poradnikiem Daniela Helminiaka „Co Biblia naprawdę mówi o homoseksualności" (2002) oraz jeszcze wcześniejszymi książkami niemieckiej świeckiej teolożki katolickiej Uty Ranke-Heinemann „Nie i Amen" (1994) oraz „Eunuchy do raju" (1995)

 

 

 

Chrześcijaństwo Nowego Testamentu w ogóle nie istnieje.

Søren Kierkegaard

 

Kościół to największe przedsiębiorstwo ogłupiające.

August Bebel

 

Cała ta [książka] dowodzi klęski katolickiej moralności seksualnej, której myśl przewodnią da się sprowadzić do zakazu niecelowego wytrysku męskiego nasienia i zamiaru wtłoczenia małżonków w wymyślony przez bezżennych teologów, ale prezentowany jako wyraz „głębokiego szacunku dla Stwórcy", mechanizm przeciwdziałania odczuwaniu rozkoszy seksualnej.

 

Tym ustępem (s. 179-180) można najogólniej przekazać treść pracy Uty Ranke-Heinemann „Eunuchy do raju" - pierwszej w dziejach kobiety, której udało się uzyskać tytuł profesora teologii i własną katedrę, której została pozbawiona za wydanie otwartej walki „męskiemu klubowi", czyli świętej kaście kleru rzym.-kat. Podobnie jak w przypadku jej wcześniejszej książki „Nie i Amen", przed nawałą nagich, dobitnych faktów, zebranych z budzącym szacunek trudem i uporem, każdy potencjalny adwokat Kościoła musi skapitulować. Możemy tylko podziwiać, że przeciwko dwutysiącletniemu katolickiemu terrorowi „celibatariuszy" wystąpiła przedstawicielka „słabej płci". Piuski z głów!

 

Wprawdzie samemu homoseksualizmowi tudzież szczególnie ważnemu w życiu gejów onanizmowi autorka poświęca jakoby tylko dwa, nie najdłuższe, rozdziały („Onanizm" - s. 320-328 i „Homoseksualizm" - s. 329-332), jednak w całym tekście jest rozproszonych mnóstwo niezwykle dla nas cennych informacji. Atmosfera stęchłego ciotostwa unosi się praktycznie nad każdą stronicą, bo mowa wszak o „teologicznych" orgiach i szaleństwach „bezżenników" - naszych starych milusińskich. Z myślą o tych gejach, którzy dążą do kompromisu między homoseksualizmem a rzymskim katolicyzmem, choćby po trupie prawdy, zdrowego rozsądku i własnej godności, przytoczmy co pikantniejsze informacje.

 

Awersję do homoseksualizmu chrześcijaństwo przejęło nie tylko z Pięcioksiągu, ale także z filozofii starożytnej, a ściślej, z jej odłamów stoicko-perypatetycznych. Oto co pisał współczesny Jezusowi Filon z Aleksandrii: Ci, którzy podczas spółkowania powodują jednocześnie niszczenie nasienia, są niewątpliwie nieprzyjaciółmi natury. Homoseksualista, jak zły rolnik, pozostawia odłogiem ziemię urodzajną, a dniem i nocą trudzi się na roli, po której w ogóle nie można się spodziewać jakiegokolwiek plonu. Wobec tych ludzi trzeba działać bezlitośnie, zgodnie z nakazem prawa, że zniewieściałego mężczyznę, który fałszuje naturę, należy bez wahania zabić, nie pozwalając mu żyć ani dnia, ani godziny nawet, gdyż hańbi on swój dom, swoją ojczyznę, cały ludzki rodzaj, iż ulega nienaturalnej pożądliwości i ze swej strony przyczynia się do pustoszenia i wyludniania miast, niszczy swoje nasienie. („O poszczególnych prawach")

 

Dekret cesarza Walentyniana z 390 n. e. przewidywał za homoseksualizm karę śmierci przez spalenie na stosie. Konstytucja kryminalna Karola V z 1532 podtrzymywała to stanowisko w art. 116: „Trzeba ich według pospolitego zwyczaju skazać na śmierć w ogniu". Wyrok taki został wydany (i wykonany) przez papieża Sykstusa V w 1586 - w płomieniach zginął ksiądz i chłopiec, mimo dobrowolnego przyznania się do „winy".

 

Za stosowanie „niemoralnych" technik seksualnych groziła w średniowieczu tzw. „pokuta kościelna", czyli krótszy lub dłuższy okres ciężkiej, nadzorowanej ascezy. Tzw. taryfikator kar godził w gejów w pierwszej kolejności, gdyż są oni skazani na odbywanie napiętnowanych przez Kościół stosunków oralnych i analnych. Zwróćmy uwagę, że kary za tak dziś potępianą aborcję czy też (jakby słabiej potępiane) zabójstwo osoby urodzonej są o wiele niższe od tych grożących za samowolną zmianę otworu.

 

I jeszcze dwie inne urokliwości statystyki kościelnej:

 

TARYFIKATOR HIERONIMA (IV/V w.):

- ludzie stanu dziewiczego - 100% nagrody niebieskiej

- ludzie stanu wdowiego - 60% nagrody niebieskiej

- ludzie stanu małżeńskiego - 30% nagrody niebieskiej

 

PODZIAŁ CZĘŚCI CIAŁA (wg H. Jone, 1930):

- przyzwoite: twarz, ręce, stopy

- mniej przyzwoite: pierś, plecy, ramion nogi

- nieprzyzwoite: części płciowe i partie znajdujące się w ich pobliżu

 

Autorka wprost nienawidzi ówcześnie panującego papieża Jana Pawła II. Nie ma w zasadzie rozdziału, w którym by mu z rozkoszą i mistrzowską ironią nie dokopała. Mały passus: Według Jana Pawła II i jego rzecznika Carlo Caffarry, przewodniczącego papieskiego Instytutu ds. Małżeństwa i Rodziny, zainfekowany wirusem HIV mąż nie może do końca życia odbywać stosunków ze swą żoną..., a jeśli... nie potrafi się z tym problemem uporać, lepiej będzie, gdy zarazi żonę niż gdy użyje prezerwatywy. (s. 306)

 

I niezmiernie ważne spostrzeżenie, które powinno ostatecznie rozwiać resztki złudzeń co do liberalizacji poglądów Watykanu na gejostwo: PO PAPIEŻU NIE MOŻNA SIĘ SPODZIEWAĆ, ŻE ODEJDZIE OD STANOWISKA SWEGO POPRZEDNIKA. NIEOMYLNOŚĆ POPRZEDNIKÓW HAMUJE SAMODZIELNE MYŚLENIE NASTĘPCÓW (s. 303), co STAWIA KOŚCIÓŁ W JEDNYM SZEREGU Z SYSTEMAMI TOTALITARNYMI. (s. 342)

 

Ci, w których wzmianka o celibacie budzi bestię, mają tu tłustą ucztę przez całe 357 stron. Uta nie stawia wprost znaku równości między tą opcją a homoseksualizmem, ale nie wprost czyni to bezustannie. Poniższe dyspozycje ojców Kościoła to przecież nic innego, jak propaganda pedalstwa: Nie wiem, do jakiej pomocy mężczyźnie została stworzona kobieta, jeśli wykluczymy cel prokreacji. (...) Może do tego, by razem uprawiali ziemię? W takim razie lepszą pomocą dla mężczyzny byłby mężczyzna. To samo tyczy się pociechy w samotności. O ileż przyjemniejsze jest życie i rozmowa, gdy mieszkają ze sobą dwaj przyjaciele niż mężczyzna i kobieta! (Augustyn, „De Genesi ad litteram", 401-415 n. e.)

 

[W jednym pomieszczeniu z mężczyzną przez noc] niewiasta pozostać nie może, ani służka chrześcijańska czy pogańska, lecz tylko mężczyźni mogą być z mężczyznami. (drugi list pesudoklementyński „Do dziewic", III w. n. e.)

 

No i wreszcie ta pointa, na którą od początku czekaliśmy: Celibatariusze... byliby w ramach tamtej kultury [starogreckiej] uważani za klasycznych przedstawicieli homoseksualnego gatunku człowieka. (s. 330) W swych własnych szeregach katolicyzm, zgodnie z seksualnym pesymizmem, zdeseksualizował homoseksualizm i kultywował go w formie społeczeństwa mężczyzn... ekskluzywnego świata mężczyzn... terrarium bez kobiet... kościelnego getta mężczyzn. (s. 332)

 

Często próbuje się szacować, jaki jest procent gejów wśród bezżennego duchowieństwa  rzym.-kat.   Dane z rzadka ogłaszane drukiem są niezwykle ostrożne (do 50%). Tymczasem powołane do życia w 1984 w Bad Nauheim Stowarzyszenie Katolickich Księży i Ich Żon podaje, że od tegoż 1984 roku do chwili publikacji książki Uty, czyli przez dziesięć lat, na świecie sutannę rzuciło dla zawarcia związku małżeńskiego z kobietą ok. 80 tys. księży rzym.-kat., co stanowi ok. 20% całego światowego kleru tego Kościoła - z czego prosty wniosek, że pozostałe 80% celibatariuszy to geje, bo w cud aseksualizmu mało kto uwierzy.

 

Pierwsze cywilne małżeństwo europejskie zawarto w 1580 n. e., oczywiście Niderlandach. Pierwsze „małżeństwo" gejowskie w dziejach - w 1989 n. e. w sąsiedniej Danii. Nie od dzisiaj ta część Europy ciągnie oporne cielsko naszego kontynentu ku normalności.

 

Marcin Krzeszowiec

 

Image
Image
 

_________________

Uta Ranke-Heinemann, Nie i Amen (Nein und Amen. Anleitung zum Glaubenszweifel), tłum. Karol Toeplitz, Uraeus, Gdynia 1994

 

Uta Ranke-Heinemann, Eunuchy do raju. Kościół katolicki a seksualizm (Eunuchen für das Himmelreich. Katholische Kirche und Sexualität), tłum. Marek Zeller, Uraeus, Gdynia 1995  

 

Komentarze (1)

< Poprzedni Następny >

KONKURS

Konkurs

Euro Pride 2010

Galeria Euro Pride 2010

Galeria Euro Pride 2010

Logowanie






Nie pamiętasz hasła?
Nie masz konta? załóż je...
Anonse

REKLAMA

OSTATNIE KOMENTARZE

Męskie "Jezioro łabędzie" - re...
swietny pomysl ale szkoda ze u amerykanskich mordercow a nie...
Więcej...
przez vito222222

Zalegalizować rzeczywistość
Wedlug mnie pedofilia to lubic seksualni
... ktorzy jeszcze nie maja wlosow lonowych. Wiekszosc czte...
Więcej...
przez andrelempicki

My, czterej pancerni
NIEZLE TYLECZKI w Afganistanie
Bardzo zabawne zdjecia. Trzeba wziac prysznic. Nie wiem czy...
Więcej...
przez andrelempicki

REKLAMA

© Copyright 2005-2010 A.W.R. Softpress, Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów oraz zdjęć zawartych na stronach polgej.pl bez zgody redakcji zabronione!

ADAM On i On Toro FanTom Sauna Warszawa GayLife Super Adam Stallion.pl