Dzisiaj jest piątek, 10 września 2010 roku. Imieniny obchodzą: Łukasz, Mikołaj, Mścibor. Do końca roku pozostało: 113 dni.

Szukaj

POWIEDZIELI...

Image 

Zespół był znany z tego, że wytwarzał wokół siebie atmosferkę delikatnego skandalu. Kiedyś mówiło się, że ćpają, że chleją itd. Nie było tylko, że są pedałami. W piosence "Murzynek Bambo" [z najnowszej płyty "Tylko dla..."] nawiązuję do sprawy Simona Mola. To wszystko miało związek z tzw. pokoleniem Le Madame. Tam był taki klimacik dość mocno lewicowy, ostre rżnięcie, dobrze struta pupa. No i powiedzmy sobie szczerze: że niby ja tą piosenką tego Simona Mola atakuję i pozbawiam go dobrego imienia, tak? A co on robił? Bez chęci zysku, gratisowo każdego częstował dodatkiem, ekstrasem, prawda? I nie wiadomo jak ten cały bakcyl się rozprzestrzeniał. - Jędrzej "Kodym" Kodymowski, lider zespołu Apteka

 

REKLAMA

Jak kobieta z kobietą
 
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
Napisał Alicja  
Monday, 08 March 2010
Image
Kobieta zmienną jest. Prawda stara jak świat. Nigdy tak naprawdę nie możesz być pewna, co jej chodzi po głowie. Nastroje kobiety zmieniają się jak w kalejdoskopie. Najgorzej jest oczywiście przed okresem. Wtedy lepiej nie podchodzić... Z tego, że całe to nasze przed- i pomiesiączkowe napięcie jest mitem, można się śmiać będąc gejem. Gej okresu nie ma, nie ma też baby, której życie podporządkowane jest cyklowi miesięcznemu. Jak jednym zdaniem scharakteryzować specyfikę związku lesbijskiego? Okres dwa razy w miesiącu. Ale nawet ta mrożąca krew w żyłach perspektywa nie odstręcza całej masy kobiet od szukania sobie „żony"

 

 

 

Kiedy już się szczęśliwie odnajdą i pokochają, w pewnym momencie postanawiają ze sobą zamieszkać. I wtedy zaczyna się zabawa... Bo kochanie swoją drogą, a wspólne mieszkanie swoją. Od tej pory musicie znosić się nawzajem wraz ze swoimi humorami, okresami i odmiennymi gustami.

 

Dopóki nie mieszkacie razem, masz wolność dokonywania wyboru, w co się ubierzesz. Przyodziewasz się w co tam masz najlepszego i idziesz na randkę. Co najwyżej twojej wybrance kreacja twa nie przypadnie do gustu, ale jeśli kocha, nie rzuci (przynajmniej nie tak od razu), tylko cierpliwie poczeka na moment, kiedy będzie mogła zaprowadzić porządek w twojej szafie. Po trzeciej randce, z miłością w sercach, a nierzadko i z pierścionkami na łapkach, gaworzycie, jak to u szeregu lesb w zwyczaju, o wspólnej przyszłości. Zanim zdążycie się obejrzeć, dzielicie nie tylko łoże, ale i łazienkę, lodówkę, telewizor, szafę i wszelkie inne dobra doczesne, w których to posiadaniu akurat jesteście. Poglądami dzielicie się również (niekoniecznie je podzielając). Zaczyna się codzienne życie.

 

Jest, dajmy na to, piątek wieczorem. Wychodzicie do knajpy. Zakładasz swoją ulubioną koszulkę, która jest nie tylko w ślicznym kolorze, ale i doskonale podkreśla twoje atrybuty. Jesteś gotowa. Twoja ukochana mierzy cię krytycznym wzrokiem, po czym stwierdza: „W tej koszulce nie wyjdziesz." Jesteś skłonna pójść na kompromis. „To którą mam założyć?" - pytasz. „Inną, wszystko jedno którą, byle nie tę" - pada wyczerpująca odpowiedź. Grzebiesz w pękającej w szwach szafie, w końcu decydujesz się na gustowne paseczki. „W tej też nie pójdziesz." Siadasz zrezygnowana. Przed tobą sterta ciuchów, a ty nie masz co na siebie włożyć. Naga nie wyjdziesz. W ogóle nie wyjdziesz. No chyba że przez przypadek trafisz na coś, co spodoba się twojej kobiecie. Ileż to czasu się straci, nim zdołamy gdzieś wyjść! I nawet już nie wspomnę o tym, jak się trzeba napracować, żeby swym cienkim i prostym włosom nadać efekt artystycznego nieładu. Godziny pracy. Kilogramy żelu.

 

Dzielenie łoża to zagadnienie niezwykle szerokie. Wszak w łóżku właśnie spędzamy znaczną część życia. Jeśli macie na tyle duże łóżko, że żadna z was z niego nie spada ani nie jest wgniatana w ścianę; jeśli macie dwie kołdry, tak że nie musicie w nocy walczyć o to, żeby choć trochę się okryć - problemy mogą wystąpić w zasadzie tylko w dziedzinie życia seksualnego. Zaraz po niedopasowaniu najgorszą rzeczą jest brak porozumienia. Następne w kolejce jest wszelkie niedopowiedzenie.

 

Wyobraźmy sobie następującą sytuację. Upojna noc. Język łapczywie zlizujący bitą śmietanę. Wymyślne konfiguracje. Plątanina ciał. Po chwili odpoczynku, kiedy w dalszym ciągu czujesz wyraźną ochotę na swoją kobietę, proponujesz kontynuację zabawy. „Nie masz jeszcze dość?" - pada prozaiczne pytanie. Tak, teraz masz dość wszystkiego. Zastygasz w bezwładnej pozie, brak ci energii na wykonanie najmniejszego ruchu. Ona sądzi, że jesteś obrażona, i wyraża głośno swoją opinię na ten temat. Nie pojmuje, o co ci chodzi. Po kilku minutach sytuacja się wyjaśnia. Okazuje się, że ona wyraziła tylko swoje zaskoczenie możliwościami twojego żołądka. No bo jak można wchłonąć tyle obrzydliwie słodkiej bitej śmietany i nie mieć jej dość??? Powoli się uspokajasz. Leżycie obok siebie. Czar prysnął. Już po wszystkim. Do następnego razu...

 

Nieprędko on jednak nastąpi, bo po drodze najpierw ona będzie miała okres, a kiedy jej się skończy, będziesz miała go ty. Czym się wtedy zająć? Na szczęście macie telewizor.

 

Sobotni wieczór. Oglądasz „Playboya". Ona niezadowolona. Tak ci się wydaje. Wprawdzie nic nie mówi, ale swym zachowaniem manifestuje potężne zirytowanie. Tak ci się wydaje. Głośne wzdychanie, nakrywanie głowy poduszką, sprawdzanie w programie, jak długo jeszcze nagie panienki będą biegać po ekranie. Nie wytrzymujesz. „Jeśli chcesz, wyłączę" - proponujesz. „Nie, przecież chcesz oglądać." Nie to nie. Oglądasz dalej, ona dalej niezadowolona. Gdyby tylko poprosiła. Ale nie! „Przecież nie zabronię ci oglądania telewizji..." Nie ma to jak cierpieć, aby ktoś inny mógł być szczęśliwy.

 

Dogadzać komuś można na wiele sposobów, tak jak istnieje wiele przepisów na szczęśliwe życie we dwie. Znajome się kłócą. Jedna chce, by Druga zrobiła jej np. kawę. Drugiej się nie chce. Pół godziny błagania zanim Druga zrobi coś dla tej Pierwszej. Ale jak już wystarczająco długo się poprzekomarzają, Druga robi kawę, robi kanapkę, idzie do sklepu po batona itp. Taki ich styl. Ważne, że obu to pasuje i jest im ze sobą dobrze.

 

Można też inaczej:

„Masz ochotę na piwo?" - proste pytanie.

„Dobrze, pójdę do sklepu" - konkretna odpowiedź.

„Nie, ja pójdę" - krótka piłka.

„Ale przecież ja też mogę" - natychmiastowe odbicie.

 

I w ten sposób nie ma komu pójść po to piwo, bo w tym cały jest ambaras, że dwie pragną na raz. Można by pójść do sklepu razem, ale po co, skoro z powodzeniem może to zrobić jedna?

 

Nieporozumienia zdarzają się praktycznie na każdym gruncie i niezależnie od okoliczności, zaczynając od kwestii wyboru strojów na ślub, który nie wiadomo czy w ogóle, a tym bardziej kiedy się odbędzie (cóż, w warunkach polskich to ciągle jeszcze wielka niewiadoma), poprzez spieranie się na temat taktyki prowadzenia konwersacji z młodymi matkami, zachwycającymi się kształtem kup swoich pociech, kończąc na licytowaniu się, co która ostatnio jadła i jak bardzo nieodpowiedzialne to było pod względem kaloryczności. Nieporozumienia kończą się jeśli nie awanturą, to długim milczeniem albo nawet łzami.

 

Nieporozumienia, fochy, a w rezultacie wielkie obrażenie się na świat cały wynikają często z kobiecego wyobrażania sobie, iż ludzie zdolni są czytać w naszych myślach i odgadywać pragnienia. Bąkniesz coś półgębkiem, pokluczysz ostrożnie i z daleka wokół tematu, a potem masz pretensje o to, że twoja luba nie domyśliła się, jak kręci cię jej wygolona cipka i jak bardzo masz na nią ochotę. Twoim zdaniem przesłanie było czytelne. Według niej - niekoniecznie. Dowód: konsekwentnie nie pozbywa się futerka. Wniosek jest jeden: mów wyraźnie i dużymi literami, a zostaniesz zrozumiana. Co ważniejsze, nie stracisz dwóch dni na rozmyślanie o tym, co jest nie tak, skoro nie możesz doprosić się zrealizowania twojej maciupkiej zachcianki. Jeśli czegoś chcesz, mów. Jeśli nie chcesz, mów jeszcze wyraźniej. Oszczędzi to wam kochania się w sytuacji, kiedy tak naprawdę żadna nie ma akurat ochoty.

 

Trudno jest zrozumieć kobietę. Trudno nadążyć za jej humorami. Trudno z nią wytrzymać. Ale bez niej świat byłby do niczego.

 

Alicja  

 

Skomentuj

< Poprzedni Następny >

KONKURS

Konkurs

Euro Pride 2010

Galeria Euro Pride 2010

Galeria Euro Pride 2010

Logowanie






Nie pamiętasz hasła?
Nie masz konta? załóż je...
Anonse

REKLAMA

OSTATNIE KOMENTARZE

Męskie "Jezioro łabędzie" - re...
swietny pomysl ale szkoda ze u amerykanskich mordercow a nie...
Więcej...
przez vito222222

Zalegalizować rzeczywistość
Wedlug mnie pedofilia to lubic seksualni
... ktorzy jeszcze nie maja wlosow lonowych. Wiekszosc czte...
Więcej...
przez andrelempicki

My, czterej pancerni
NIEZLE TYLECZKI w Afganistanie
Bardzo zabawne zdjecia. Trzeba wziac prysznic. Nie wiem czy...
Więcej...
przez andrelempicki

REKLAMA

© Copyright 2005-2010 A.W.R. Softpress, Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów oraz zdjęć zawartych na stronach polgej.pl bez zgody redakcji zabronione!

ADAM On i On Toro FanTom Sauna Warszawa GayLife Super Adam Stallion.pl